SYTUACJA OSÓB Z GŁĘBOKĄ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ

Osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną stanowią według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od 2 do 5 % wszystkich upośledzo­nych umysłowo. Jest to grupa o najniższym ilorazie inteligencji (poniżej 19 lub poniżej 24) oraz najsłabiej rozwiniętej dojrzałości społecznej. W ogrom­nej większości przypadków głębokiego upośledzenia umysłowego stwierdza się różnorodne, najczęściej rozlane uszkodzenia i nieprawidłowości w budo­wie mózgu. Osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną określane są także jako wielorako upośledzone, ponieważ upośledzeniu umysłowemu praktycznie zawsze towarzyszy „upośledzenie motoryczne, upośledzenie słu­chu i wzroku, zaburzenia charakterologiczne psychotyczne lub niepsychotycz- ne, choroby somatyczne ciężkie, chroniczne lub powodujące kalectwa” (Doro- szewska 1989, s. 128). Inne funkcjonujące terminy określające tę grupę osób to głębokie upośledzenie umysłowe ze sprzężonymi kalectwami/deficytami lub głęboka wieloraka niepełnosprawność (Frohlich 1998). W tradycyjnej trzy­stopniowej klasyfikacji funkcjonował termin „idioci”, który – podobnie jak określenie pedagogiczne „dzieci niewychowalne” – został wycofany z powodu swego pejoratywnego wydźwięku i silnie stygmatyzującego charakteru.

CZĘSTOŚĆ I RODZAJE KONTAKTÓW

Analizując częstość i rodzaje wzajemnych kontaktów między osobami upośledzonymi umysłowo i ich pełnosprawnymi rówieśnikami, należy stwierdzić na podstawie wyników z badań, że 54% respondentów deklaruje częste kontakty z osobami pełnosprawnymi, 35% ocenia je jako sporadyczne, a 11% nie wykazuje ich w ogóle. Odnośnie do najczęściej preferowanych form spędzania wspólnie czasu wolnego można było zauważyć takie wypo­wiedzi, jak: „ często gramy w piłkę”, „chodzimy do kina”, „chodzę z koleżan­kami na dyskoteki”, „lubimy chodzić na spacery”. Akceptacja, jakiej do­świadczają osoby upośledzone umysłowo, sprawia, że same łatwiej akceptują siebie, a co za tym idzie – łatwiej nawiązują kontakty z innymi ludźmi. Akceptacja, jaką obdarzają ich inni, prowadzi do samoakceptacji.Społeczeństwo polskie generalnie deklaruje aprobatę dla modelu inte­gracyjnego, włączającego osoby niepełnosprawne do środowiska ludzi zdro­wych. I choć inaczej wygląda integracja osób niepełnosprawnych intelektu­alnie niż np. ruchowo, to można mówić o wzrastającej otwartości społeczeń­stwa dla tych osób. Kształtując postawy wobec niepełnosprawnych, powinno się kłaść nacisk na to, co osoby takie mogą zrobić, a nie – czego nie potrafią. Niestety, wszystkie dzisiejsze terminy używane do opisywania takich ludzi: „upośledzony”, „ograniczony” – implikują brak, niemożność, jakiś defekt. Dopóki nie zmienią się postawy wobec osób niepełnosprawnych, wszystkieokreślenia będą w końcu uwłaczające, ponieważ będą rozpatrywały braki tych osób. Negatywne postawy ze strony otoczenia charakteryzujące się niechęcią, brakiem życzliwości, akceptacji mogą stanowić przyczynę odczu­wania przez jednostki upośledzone umysłowo, zwłaszcza w stopniu lekkim, swej „inności”. Owa świadomość, występująca wspólnie z silną potrzebą ak­ceptacji, budzi często lęk przed odrzuceniem społecznym (por. Doroszewska 1981). Pełna integracja osób upośledzonych umysłowo ze społeczeństwem może dokonać się tylko wtedy, gdy zostaną wyeliminowane bariery społecz­ne, wśród których najistotniejsze według mnie to negatywne postawy oto­czenia wobec osób niepełnosprawnych.

UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE

Osoby upośledzone umysłowo odbierały, jak wynika z analizy danych, stosunek do nich osób dorosłych zamieszkujących w najbliższym otoczeniu jako pozytywny (59%), zaś osób dorosłych z dalszego otoczenia jako nega­tywny bądź obojętny (41%). Wyniki moich badań potwierdzają także dane z badań A. Ostrowskiej (1997), która również zauważyła, że „najpowszech­niejszą akceptację możemy odnotować w stosunku do wspólnego zamieszki­wania i uczestnictwa w życiu kulturalnym czy zajęciach w wolnym czasie” (Ostrowska 1997, s. 85). Niewłaściwe postawy społeczne mogą być skutkiem m.in. lęku przed odmiennością, braku wiedzy i doświadczeń osobistych w kontaktach z nimi, nieumiejętności zachowania się w ich towarzystwie. Często wiedza o problemach osób niepełnosprawnych jest fragmentaryczna i kształtowana przez stereotypowe, obiegowe opinie. Badania wykazały, że uczniowie upośledzeni często czują się postrzegani jako słabi i ograniczeni. Nie zwraca się uwagi na ich zdolności i osiągnięcia. Biorąc pod uwagę to, jak oceniają się osoby upośledzone umysłowo w odniesieniu do swych pełnosprawnych rówieśników, należy stwierdzić, że 31% czuje się akceptowana społecznie, 65% zaś czuje się odrzucana i 4% nie odczuwa ani akceptacji, ani odrzucenia. Większość z badanych odpowiadała: „koledzy śmieją się ze mnie, bo wiedzą że chodzę do ósemki”, „zawsze na podwórku mnie przezywają”, „nie chcą się ze mną bawić” – podobne wypo­wiedzi świadczące o braku akceptacji podało aż 26 osób. Podkreślić należy, że pozytywna czy negatywna postawa, jaką odczuwali respondenci, wypły­wała nie tyle z widoczności i stopnia zaburzenia funkcji, ile z cech osobowo­ści i stopnia znajomości jednostki.

ROZPATRYWANIE POSTAW

Rozpatrując postawy rodziców wobec respondentów wynika, iż 57% odczuwa ich postawy jako pozytywne, 32% jako negatywne, 11% zaś jako obojętne. Pozytywne postawy, w wyniku których dziecko upośledzone zajmu­je takie samo miejsce w rodzinie jak pełnosprawne rodzeństwo, sprzyjają integracji. Natomiast postawy negatywne, wyrażające się w spychaniu go na margines spraw rodziny, utrudniają lub nawet uniemożliwiają ten proces. Jakość, intensywność i częstość kontaktów dziecka z rodzicami i rodzeń­stwem w znacznym stopniu zależy od pełnej akceptacji jego osoby. Mówimy o niej wtedy, kiedy rodzina przyjmuje dziecko takim, jakie ono jest, dostrze­gając głównie pozytywne wartości, jakie wnosi dziecko w życie całej rodziny (por. Maciarz 1987). „Pozytywna postawa rodziców oraz rodzeństwa wobec dziecka upośledzonego umysłowo w stopniu lekkim wyraża się w jego pełnej akceptacji jako pełnowartościowego członka rodziny” (Janiszewska-Nieścioruk 1999,    s. 28). Z wypowiedzi respondentów wynika, że w rodzinach akceptują­cych dziecko brało ono aktywny udział w codziennym życiu: uroczystościach rodzinnych, wyjazdach za miasto, odwiedzinach czy wspólnych zabawach. Odwrotną sytuację prezentują wypowiedzi badanych, którzy nie czują się akceptowani w rodzinie. Twierdzą oni, że nie wychodzą z rodzicami na spacery, wspólne wycieczki, nie uczestniczą też w uroczystościach rodzin­nych czy odwiedzinach.

OBJĘCIE BADANIAMI

Badaniami objęto uczniów dwóch klas I i dwóch klas II gimnazjum Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Olsztynie. Ogółem bada­niom poddano 40 uczniów upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim. Mate­riał empiryczny został zebrany na podstawie ankiety własnej skierowanej do uczniów. Wiek badanych wahał się od 15 do 18 lat. Większa część z nich nie mieszka w internacie (95%) w porównaniu do tej grupy, która przebywa w ciągu tygodnia w internacie (5%). Spośród uczniów przebywających w domu rodzinnym, 23% dojeżdża do szkoły. W mieście mieszka zdecydowanie więcej uczniów (78%) w stosunku do tych, którzy mieszkają na wsi (22%). Analizując postawy rówieśników odbierane przez osobę upośledzoną można stwierdzić, że 51% czuje się akceptowane przez pełnosprawnych ró­wieśników, 34% czuje, że nie jest akceptowane, natomiast ambiwalentną postawę otoczenia odczuwa 15% respondentów. Odpowiadając na pytania twierdzili, że pełnosprawni rówieśnicy są wobec nich: „mili, życzliwi, służą pomocą” – tak odpowiedziało 18 osób, „nieuprzejmi, śmieją się ze mnie, nie lubią mnie” — odpowiedziało 20 osób, 2 osoby stwierdziły zaś obojętny stosu­nek wobec siebie. Jak wiemy, istotnym czynnikiem wewnętrznym, mającym wpływ na efekty społecznej integracji niepełnosprawnego dziecka, jest jego umiejętność kształtowania poprawnych relacji z grupą rówieśniczą. Znaczą­cą rolę odgrywają stosunki z rówieśnikami, które w dużym stopniu zależą od gotowości oraz umiejętności nawiązywania i podtrzymywania kontaktów przez wszystkich jej uczestników.

SPOJRZENIE NA PROBLEM

Należy też spojrzeć na problem kształtowania się postaw wobec osób niepełnosprawnych od strony przemian społeczno-ekonomicznych zacho­dzących w Polsce. Szybko następujące zmiany wywołały wiele negatyw­nych zjawisk społecznych, jak bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa socjalnego. Doświadczana przez społeczeństwo destabilizacja miała niewąt­pliwie wpływ na relacje międzyludzkie, powodując również wzrastającą nietolerancję. W literaturze pedagogicznej można znaleźć wiele pozycji, w których omawia się postawy społeczne wobec osób niepełnosprawnych. Badaniami na ten temat zajmowali się m.in. H. Larkowa (1970), Z. Sękowska (1988), D. Majewska (1986), A. Sękowski (1989) i inni. Jednakże ze względu na pro­blem faktycznej możliwości integracji środowisk ludzi zdrowych i niepełno­sprawnych celowe, jak sądzę, jest ustalenie nie tylko odbioru przez ludzi zdrowych osób niepełnosprawnych, lecz także ustalenie tego, w jaki sposób odbierają same osoby niepełnosprawne postawy prezentowane przez społe­czeństwo. Tym właśnie problemem się zajęłam i w związku z tym celem moich badań było uzyskanie odpowiedzi na następujące pytania:  Jakie postawy wobec osób upośledzonych umysłowo w stopniu lek­kim, w odbiorze tych osób, prezentują osoby pełnosprawne (rówieśnicy, oso­by dorosłe, rodzeństwo, rodzice)?   Jak oceniają się osoby upośledzone umysłowo w stopniu lekkim w odniesieniu do swoich pełnosprawnych rówieśników ?  Jaka jest częstość i rodzaje wzajemnych kontaktów między osobami upośledzonymi umysłowo w stopniu lekkim a ich pełnosprawnymi rówieśni­kami?

ODPOWIEDNIE UKSZTAŁTOWANIE

Aby odpowiednio kształtować posta­wy społeczne względem osób niepełnosprawnych musimy zapytać o czynni­ki, które na nie wpływają. Są nimi: „wiedza na temat istoty niepełnospraw­ności oraz potrzeb osób niepełnosprawnych i możliwości ich zaspokajania, bliskość i częstotliwość kontaktów ludzi zdrowych z osobami niepełnospraw­nymi, zakres doświadczeń osobistych i opinii społecznych dotyczących współżycia i współdziałania z osobami niepełnosprawnymi” (Kocemba, Szy­mańska, Zasępa 1999, s. 182). Gdy zabraknie któregoś z nich, mamy do czynienia z kształtowaniem się negatywnych społecznie postaw lub wręcz krzywdzących stereotypów czy etykiet. Jak twierdzi A. Ostrowska (1997), rozpoznanie stereotypów i postaw w stosunku do osób niepełnosprawnych ma szczególną wagę w czasie gdy pojęcia „integracja osób niepełnospraw­nych” i „znoszenie barier” robią tak zawrotną karierę, jak w ciągu ostatnich lat w Polsce. Niekorzystne postawy w stosunku do osób posiadających ety­kietę „ inwalida” czy „kaleka” powodują, że osoby niepełnosprawne „są po­strzegane jako osoby całkowicie niesprawne i niezdolne do udziału w życiu społecznym. Z kolei same osoby niepełnosprawne – zmuszone do akceptacji ograniczeń narzuconych im przez ową etykietę – często ograniczają swoje aspiracje, ambicje i zamierzenia, pozostając poza głównym nurtem aktywno­ści społeczeństwa” (Ostrowska 1997, s. 77).

KOMPONENT POZNAWCZY

W skład komponentu poznawczego postawy wchodzą „wiadomości doty­czące przedmiotu postawy, przekonania, przypuszczenia lub wątpliwości. Komponent uczuciowo-motywacyjny tworzą uczucia wyższe oraz pragnienia i dążenia. Na trzeci komponent postawy składają się reakcje werbalne i nie­werbalne” (Walczak 2000, s. 128).Często wymienia się dwie skrajne postawy społeczne wobec osób z od­chyleniami od normy: pozytywną – akceptującą i negatywną – odtrącającą oraz postawy ambiwalentne. W związku z tym możemy wyróżnić trzy rodza­je postaw wobec osób niepełnosprawnych:pozytywne – przejawiają się w akceptacji osoby niepełnosprawnej, chęci niesienia pomocy niepełnosprawnym, osoby je prezentujące aprobują kontakty z osobą niepełnosprawną, dostrzegają jej godność, wyrażają życzli­wość i szacunek osobie niepełnosprawnej; negatywne – charakteryzują się niechęcią, brakiem życzliwości i ak­ceptacji oraz ignorancją ich osoby; ambiwalentne, w których występuje zarówno obojętność, wrogość, jak i przesadna litość oraz współczucie (por. Larkowa 1970).Problem kształtowania się pozytywnych postaw w stosunku do osób niepełnosprawnych i przyznania im właściwego, należnego miejsca w społe­czeństwie nabiera obecnie w naszym kraju szczególnego znaczenia w sytu­acji intensywnych działań prointegracyjnych.Jak twierdzi S. Dziedzic (1970), bez pełnej zrozumienia i przychylności postawy środowiska społecznego „nie można przełamywać ani przestarza­łych uprzedzeń do osób upośledzonych umysłowo, ani bezdusznej obojętno­ści, a już w żadnym razie włączyć upośledzonych do życia w społeczeństwie ludzi normalnych” (Dziedzic 1970, s. 6).

ZGODNOŚĆ AUTORÓW

Wszyscy autorzy są zgodni, że integracja społeczna jest korzystna dla obu stron. „Ludziom niepełnosprawnym umożliwia w ten sposób rozwój kon­taktów społecznych. Jest motywacją do podejmowania działań, dążących do pokonywania trudności, przezwyciężania słabości, osiągania większej spraw­ności. Społeczność ludzi zdrowych wzbogaca swą osobowość, aktywizuje spo­łecznie pożądane wartości humanitarne” (Chrzanowska 1993, s. 193). Żeby można było mówić o integracji społecznej, należy sobie uświadomić stan faktyczny i zadać pytanie: Jaka jest sytuacja dziecka niepełnosprawnego w społeczeństwie? Jaka jest gotowość ludzi do przyjęcia, zrozumienia i usza­nowania niepełnosprawności? Jakie są postawy społeczne wobec dzieci upo­śledzonych umysłowo?O   skuteczności społecznej integracji osób upośledzonych umysłowo w znacznym stopniu decydują społeczne postawy wobec nich. Mają one wpływ na to, jakie miejsce przyznaje się tym osobom w życiu społecznym. Przez postawę rozumieć należy „splot nastawień i ustosunkowań wyrażony w opiniach, poglądach i sądach oraz różnego rodzaju reakcjach na tego człowieka, łącznie z manifestacją form i sposobów zachowań” (Sołtysiak, Łabuć-Kryska, Budrewicz 1995, s. 202). To stwierdzenie łączy się ściśle ze strukturą postaw, na którą składają się trzy komponenty:  poznawczy,   uczuciowo-motywacyjny,  behawioralny.

STOSUNEK SPOŁECZEŃSTWA DO NIEPEŁNOSPRAWNYCH

Żyjemy w świecie zagłuszającym nasze wnętrze reklamami, olśniewają­cym neonami, jesteśmy zasypani stosem informacji z kolorowych gazet i ty­siącami przeróżnych obrazów. Telewizja pokazuje człowieka doskonalszego niż jest on w rzeczywistości: zawsze silnego, sprytnego i przebojowego. W ta­kim świecie nie ma miejsca dla człowieka słabego, staje się on jedynie przeszkodą, bo zbyt dużo musielibyśmy stracić: czas, własną beztroskę i spo­kój dnia codziennego. W naszym kraju przez dziesięciolecia odzwyczajono społeczeństwo od spotykania osób niepełnosprawnych na ulicy, w urzędach, w pracy. Tworzono im specjalne ośrodki, wskutek czego zarówno osoby niepełnosprawne, jak i reszta społeczeństwa pozbawione były wzajemnych kontaktów (por. Ostrowska 1997). Obecnie dużo uwagi poświęca się problemowi integracji osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem. Propaguje się wspólnotę za­miast dystansu społecznego oraz negatywnych nastawień, rozważa się także problem uwarunkowań postaw wobec osób niepełnosprawnych. Podkreśla się fakt, że Jakość społeczeństwa i cywilizacji mierzy się szacunkiem, jaki okazują one najsłabszym” (Ryn 1988, s. 28).